ATL SPEEDWAY2

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta GrigorijPewny, że wygram, to ja mogę być w motocrossie. Żużel to nie to samo, co motocross. Tam wyścig trwa 30 min., jeśli wiem, że jestem mocny i mam siły, to wiem, że wygram. W żużlu trwa minutę, a mnóstwo spraw zależy od innych.
Grigorij Łaguta

 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active
 

LisW piątek 20 lipca w Gorzowie odbył się finał MMPPK 2018. Impreza ta co roku przechodzi do historii praktycznie bez większego echa, niemal kompletnie niezauważona przez szersze spektrum żużlowej publiczności. Tegoroczna edycja, obfitująca w niedociągnięcia organizacyjne, skłoniła mnie jednak do głębszych przemyśleń, nie tylko na temat tego turnieju, ale też wszelkich zawodów juniorskich w Gorzowie w ogóle. Piątkowy finał obnażył bowiem ten problem w sposób dobitny. Coś, na co w domowym zaciszu narzekała garstka kibiców, nagle ujrzało światło dzienne z powodu nieco wyższej frekwencji na ogólnopolskim finale. Wydaje się więc, że to doskonała okazja, by podkreślić, iż najwierniejsi z najwierniejszych fanów Stali mają już dosyć niezwykle specyficznej formuły organizacyjnej zawodów młodzieżowych przy ul. Śląskiej i przydałyby się w tej kwestii jakieś zmiany.


Na czym owa specyfika organizacyjna polega? Od jakiegoś czasu, mniej więcej od gruntownej przebudowy Stadionu im. Edwarda Jancarza, na zawody młodzieżowe udostępnia się kibicom dwa sektory gości, tzw. "klatki" na niskiej trybunie od strony ulicy Jasnej. Kto był na jakimkolwiek meczu wyjazdowym w jakimkolwiek mieście i miał zaszczyt zasiadać w "klatce" gości ten wie, że niemal zawsze gospodarze udostępniają kibicom przyjezdnym najgorsze z możliwych miejsc do oglądania żużla. Nie inaczej jest z sektorami od ulicy Jasnej w Gorzowie. Może i nie ma połamanych ławek z wystającymi drzazgami lub jedynie miejsc stojących, ale żużel z tamtej perspektywy nie wygląda najlepiej, przede wszystkim ze względu na kraty zasłaniające tor, ogólnie słabą widoczność, zwłaszcza z niskich rzędów. Inną niedogodnością jest ogromna ilość lecących kamieni i kurzu, którymi publiczność jest w tamtym miejscu sowicie częstowana. Nie przesadzam. Takiej szprycy nie ma na żadnym innym sektorze tego stadionu. Pytanie więc, czy to jest normalne traktowanie kibica? Dodajmy, że kibica nie byle jakiego. Nie niedzielnego kibica sukcesu, ale tego najwierniejszego, dalekowzrocznego, pochylającego się z troską nad narybkiem Stalowców, cieszącym się z ich rozwoju, a często po prostu urywającym się w tygodniu z pracy, żeby ich zobaczyć. Co taki kibic dostaje w zamian? Najgorsze miejsce na stadionie... Naprawdę, podziwiam tych najwytrwalszych.

Kibice UL i ich fany
Bliskośc toru jest atutem, ale w Gorzowie niesie ze sobą pewne "atrakcje"...


Nie jestem ślepy na kwestie finansowe i oszczędnościowe. Udostępnienie "normalnych" sektorów na tego typu imprezach wiąże się z pewnymi wymiernymi kosztami. Szczególnie dotkliwym problemem jest tu kwestia zaśmiecania, bo to, co wyrabiają kibice po meczu ligowym, zamieniając sektory w jedno wielkie wysypisko śmieci, zasługuje na osobny artykuł. Tyle że 12 tysięcy kibiców na lidze to nie 500 osób (niechby samych "śmieciarzy" - słonecznikożerców) na młodzieżówce. Nie demonizujmy. Pytanie brzmi, dlaczego w innych ośrodkach może być normalnie? Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale nie słyszałem o jakimkolwiek mieście w Polsce, by na imprezach młodzieżowych organizator zamykał własnych kibiców w ciasnej "klatce", odgradzając wszystkie pozostałe sektory! Czyli chroniąc je przed swoimi sympatykami - także sponsorami. Czy nie można udostępnić kilku sektorów na trybunie niskiej przeciwległej do startu, gdzie warunki do oglądania żużla są normalniejsze? Czy nie można w wersji minimalistycznej otworzyć choćby trybuny VIP? Często narzekamy na małą popularność zawodów juniorskich wśród kibiców, ale dlaczego zniechęca się do nich jeszcze bardziej? Kto po takim spektaklu tam wróci?


A teraz o tym, co doprowadziło do przepełnienia tej czary goryczy, czyli o organizacji finału MMPPK słów kilka. Jest dla mnie zupełnie niepojęte, że klub nie przewidział kilku podstawowych rzeczy i uparł się na wariant "klatkowy" także i na te zawody. To nie były Młodzieżowe Mistrzostwa Wielkopolski, tylko finał krajowy, więc siłą rzeczy należało się spodziewać nieco większej liczby  potencjalnych fanów. Ostrzegaliśmy dzień wcześniej na naszym fanpejdżu (nie na zasadzie hejtu, ale zwrócenia uwagi na problem), ostrzegali sami kibice na profilu Stali Gorzów, pisząc, że to nie jest najszczęśliwszy pomysł, bo ludzie mogą się nie pomieścić, a ranga zawodów zwyczajnie nie przystoi do takiego pójścia na skróty. Nikt nie posłuchał... Nikt nie raczył nawet odpowiedzieć sympatykom klubu na te uwagi. A trzeba uczciwie przyznać (i docenić), że "Stal Gorzów", jako profil na Facebooku, odpowiada zazwyczaj na postawione przez fanów pytania w komentarzach, nawet na niewygodne lub te nie do końca grzeczne. Jakoś dziwnie w sprawie sektorów na MMPPK nie udzielono żadnych wyjaśnień...


W dzień zawodów chaos był widoczny już przed wejściem na stadion, jak przed każdym lepszym wiosennym sparingiem, gdy klub (jak co roku) wygląda na zaskoczony frekwencją. Działała tylko jedna kasa z ogromną kolejką chętnych do zakupu wejściówki w postaci programu, potem trzeba też było odstać drugie tyle przed samym wejściem na stadion. Gdy natomiast w klatce gości na dolnej trybunie zaczęło się robić nieco ciasno, część ludzi nie wytrzymała i tuż po prezentacji zawodników zaczęła krzyczeć w stronę oficjeli stojących na murawie "co to jest?!". Szybko zareagował Władysław Komarnicki i ostatecznie otwarto łaskawie dwa następne sektory "klatki" trybuny górnej. Choć kto wie, gdyby nie zdecydowany protest kibiców, być może i do tego by nie doszło. W rezultacie i tak część fanów siedziała na schodach w przejściach między sektorami trybuny górnej, gdyż kto tylko mógł popędził tam czym prędzej w oczekiwaniu na lepszą perspektywę stadionu. Jakby tego było mało, z relacji Dawida Lisa ze Sportowych Faktów wynika też, że ochroniarze wyganiali ludzi z pustej przecież trybuny VIP, której furtkę omyłkowo uchylono. Na stadionie nie działały też telebimy, co jest kolejną "normą" w zawodach juniorskich w Gorzowie. Czy to są okoliczności godne finału Mistrzostw Polski? Czy naprawdę to musiało tak wyglądać, mimo tylu zastrzeżeń przed zawodami? Liczę na refleksję ze strony klubu na przyszłe zawody juniorskie.

W tej chwili (piszę dzień po zawodach) w jednym z postów na Facebooku klub przeprosił fanów za niedociągnięcia organizacyjne, co trzeba pochwalić, bo nie w każdym klubie biorą takie rzeczy "na klatę". Ale też zganić, bo o możliwych problemach wiedzieli wszyscy fani żółto-niebieskich, poza ludźmi z klubu.

Już po proteście kibiców i interwencji prezesa Komarnickiego. Fani tłoczą się w "klatce" - reszta trybun pusta.


Na koniec wypada też wspomnieć o samych zawodach, już tylko pod kątem sportowym. Myślę, że znakomita większość publiczności wybrała się na ten finał, by zobaczyć w akcji utalentowanego Stalowca, 15-letniego Mateusza Bartkowiaka. To drugi zawód, oprócz tego organizacyjnego, że obiecującemu juniorowi Stali nie dano żadnej szansy na występ. Być może podstawowi zawodnicy byli w lepszej formie, być może trener Paluch chciał im się dać rozjeździć przed ważnym meczem z Unią Leszno. Trener na pewno wiedział co robi. Żałuję jednak, że wspomniany młokos nie wyjechał do żadnego biegu, gdyż jeden jedyny raz widziałem go w akcji i naprawdę zrobiło doskonałe wrażenie. Trzeci zawód gorzowian związany z tą imprezą, to wynik sportowy. O ile porażki z Unią Leszno każdy się spodziewał, ja przynajmniej liczyłem na lepszą zdobycz punktową. Wiemy jednak, że Rafał Karczmarz ma trudny czas ze względu na przebyte kontuzje i przerwy w startach.

Cieszy inna rzecz, widać wyraźnie, że forma Huberta Czerniawskiego sukcesywnie wzrasta. Pytanie, czy to wystarczy na rozpędzone "Byki" w rewanżowym meczu w Ekstralidze? Zobaczymy. Całość zawodów była typowa jak na gorzowski owal. Nieprawdopodobnie nudne biegi, właściwie każde z nich kończyły się po rozegraniu pierwszego wirażu. Na plus dość sprawny przebieg finału, obyło się bez większych upadków, dzięki czemu zawody nie wydłużyły się, jak często w tego typu turniejach ma to miejsce, do 3 lub nawet 4 godzin. Czy widać na horyzoncie nowe talenty polskiego speedwaya? Wszystkim zaimponował Przemysław Liszka (słusznie), ale ja zwróciłem uwagę na Mateusza Cierniaka, który jeździł niezwykle widowiskowo i walecznie. Punktów za dużo nie zdobył, ale jest to na pewno materiał na dobrego żużlowca.


Michał/GW

Ilustracja tytułowa: panstwomiasto.pl

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Komentarze  

DavidUL
+1 #1 DavidUL 2018-07-22 11:22
Na niedoszły do skutku półfinał DMPJ, Sparta Wrocław również chciała zaserwować kibicom oglądanie młodzieży z 2 sektorów, na wejściu w 1 łuk.
Jak już pisze o traktowaniu kibiców przez włodarzy Sparty to warto powiedzieć, że na mecz 1 kolejki DMP 2018, Unia Leszno musiała we własnym zakresie załatwić osobę do sprzedawania biletów przed stadionem dla kibiców gości.

Modern Speedway ot co !
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta GrigorijPewny, że wygram, to ja mogę być w motocrossie. Żużel to nie to samo, co motocross. Tam wyścig trwa 30 min., jeśli wiem, że jestem mocny i mam siły, to wiem, że wygram. W żużlu trwa minutę, a mnóstwo spraw zależy od innych.
Grigorij Łaguta

 

 PGE Ekstraliga 2018
1. Fogo Unia Leszno  14 29 +168
2. Cash Broker Stal Gorzów  14 21 +43
3. forBET Włókniarz  14 19 +2
4. Betard Sparta Wrocław  14 19 +54
5. Get Well Toruń  14 18 -19
6. MrGARDEN GKM Grudziądz  14 12 -86
7. Falubaz Zielona Góra  14 10 -64
8. Grupa Azoty Unia Tarnów  14 10 -98
 Nice PLŻ 2018
1. Speed Car Motor Lublin  14 26 +187
2. ROW Rybnik  14 23 +181
3. Car Gwarant Start Gniezno  14 23 +66
4. Lokomotiv Dyneburg  14 21 -4
5. Orzeł Łódź  14 18 +47
6. Zdunek Wybrzeże Gdańsk  14 15 +40
7. Euro Finannce Polonia Piła  14 7 -149
8. Arge Speedway Wanda
 14 5 -368
2. Polska Liga Żużlowa
1. Stal Rzeszów  12 29 +181
2. MDM Komputery TŻ Ostrovia  12 24 +137
3. Stainer Unia Kolejarz Rawicz  12 16 +31
4. OK Kolejarz Opole  12 15 -29
5. Iveston PSŻ Poznań  12 11 -37
6. Polonia Bydgoszcz  12 8 -136
7. KSM Krosno  12 2 -147
 Klasyfikacja końcowa Grand Prix 2018
1. flaga UK Tai Woffinden
139
2. flaga Polski Bartosz Zmarzlik
129
3. flaga Szwecji Fredrik Lindgren
109
4. flaga Polski Maciej Janowski
104
5. flaga USA Greg Hancock 102
6. flaga Rosji Artiom Łaguta 97
7. flaga Australii Jason Doyle 93
8. flaga Rosji Emil Sajfutdinow 89
9. flaga Polski Patryk Dudek 84
10. flaga Słowenii Matej Žagar 79
11. flaga Danii Nicki Pedersen 74
12. flaga Australii Chris Holder 65
13. SVK Martin Vaculík 52
14. flaga Polski Przemysław Pawlicki 36
15. flaga Danii Niels Kristian Iversen 36
16. flaga UK Craig Cook 30

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43