ATL SPEEDWAY2

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

ProtasiewiczPiotrRobiłem, co mogłem. Na liderów rywali byłem dziś za słaby. Zdajemy sobie sprawę, że każdy z meczów, jakie nam pozostały, będzie dla nas meczem o życie.

Piotr Protasiewicz po meczu Włókniarz-Falubaz 52:38 / nSport+

Ocena użytkowników: 5 / 5

Star ActiveStar ActiveStar ActiveStar ActiveStar Active
 

JonassonTH2018Dziwny to był kwiecień dla pilskich kibiców. A zwłaszcza jego końcówka. W ostatni weekend na pilskim stadionie nie działo się nic, bo ze względu na mecz reprezentacji (1 maja) przełożono starcie z Lokomotivem. I patrząc na formę większości Polonistów oraz na ciężar gatunkowy dwumeczu z Łotyszami, chyba dobrze się stało.

 

A rozpoczęło się idealnie, bo od, mimo wszystko, niespodziewanego zwycięstwa z Wybrzeżem Gdańsk. Oczywiście, pewnym ułatwieniem było "skoszenie" Andersa Thomsena przez Oskara Fajfera w pierwszym biegu. Bezcelowe jest jednak gdybanie "co by było, gdyby" wychowanek Startu Gniezno nie stracił panowania nad swoim motocyklem. Bo z drugiej strony można się zastanawiać, czy na przykład Adrian Cyfer nie zdobyłby kompletu punktów, gdyby w przeciągu 9 dni poprzedzających mecz, nie stracił… czterech silników. Dramat. Co ciekawe, tutaj (jak i w przypadku Rafała Okoniewskiego, który tylko w Rybniku pożegnał się z dwoma silnikami) zawiniła wadliwa partia części od bardzo popularnego dystrybutora. Tego, który żyje w znakomitej komitywie z Gregiem Hancockiem. W każdym razie: 48:42 i bezcenne dwa punkty dla Polonii.

Pozytywnie naładowani, z dużą grupą głośnych kibiców, żużlowcy Polonii pojechali tydzień później do Gniezna. Na dźwięk nazwy pierwszej stolicy Polski, pewnie większość pilskich fanów ma ciarki na plecach. Wszak to właśnie tam w październiku 2015 zaprzepaszczona została szansa na awans do Nice PLŻ. Wprawdzie przez późniejsze problemy kilku klubów (w tym m. in. Startu) udało się w następnym sezonie na zaplecze Ekstraligi dostać, ale złe wspomnienia bez wątpienia pozostały. I niestety, ale przez fatalną jazdę Polonii, jest ich teraz jeszcze więcej. Spotkanie szumnie zapowiadane jako "Derby Wielkopolski" było jednostronnym i nudnym meczem. Od pierwszego biegu prowadził Start, a goście nie potrafili nawet na chwilę poddać ostatecznego zwycięstwa przeciwników w wątpliwość. Imponująca była prędkość gnieźnian na trasie – nawet jeżeli przegrywali starty (co się nie tak rzadko zdarzało), to z reguły mijali pilan jak tyczki już na przeciwległej prostej. Jedynie Rafał Okoniewski i Tomas Jonasson potrafili z nimi walczyć. W tym miejscu muszę posypać głowę popiołem, bo sceptycznie podchodziłem do transferu Szweda, a jest on w tej chwili liderem Polonii. Jak widać, nietuzinkowa strategia przygotowań do sezonu (czyli mniej mięśni, a więcej tłuszczu), sprawdza się w 100%. Na drugim biegunie jest Cyfer, którego ostatnich 9 biegów (wliczając ostatni wyścig z meczu z Wybrzeżem, Złoty Kask i Gniezno), to… 0 punktów. Słownie: zero.

A co do Startu, to ciekawą rzecz "sprzedał" po meczu Mirek Jabłoński. Dziękował i gratulował kierownictwu swojej ekipy za niemal identyczny tor, zarówno na treningach, jak i na zawodach. To interesujące, szczególnie w kontekście tego, co na naszych oczach dzieje się w ekstraligowym Grudziądzu, gdzie zawodnicy otwarcie mówią, że "ktoś" robił im tor przeciwko nim. Ale nie tylko tam; nadal przecież wielu trenerów i zawodników tłumaczy porażki zmiennością toru i prawdziwym złem wcielonym, czyli komisarzem, który złośliwie psuje wszystkie przedmeczowe ustalenia i przygotowania. Patrząc na domowe wyniki Gniezna (57 z Loko, 58 z Piłą), im chyba ten problem nie grozi.

Start PoloniaPila2018


Od obu meczów minęło trochę czasu i zapewne większość osób w Pile zdążyła już ochłonąć. Czas więc na małą analizę i prognozy. Wiele osób w przedsezonowych typowaniach stawiało Polonię na miejscach 5-6, senator Komarnicki poszedł nawet po bandzie, gdy wytypował pilan na drugim miejscu. Po tych kilku meczach, które już za nami, można się pokusić o pewne wnioski. Niestety, ale dość prawdopodobny scenariusz wskazuje teraz na miejsce...siódme. Jeżeli chodzi o wywalczenie ewentualnego punktu bonusowego w dwumeczu, to w starciach z Rybnikiem i Gnieznem jest to praktycznie nierealne, podobnie będzie w Gdańsku. Lublin, Łódź? Nie ta liga. Zostaje Lokomotiv i Wanda Kraków. Dwumecze z Łotyszami zawsze są piekielnie trudne i od dwóch lat przegrane. Patrząc na jazdę młodzieży z Dyneburga oraz wzmocnienie Peterem Ljungiem, zanosi się, że w tym roku może być podobnie. Wanda Kraków jest dramatycznie słaba i to właśnie z nią Polonią zmierzy się w najbliższy majowy weekend. Inny wynik niż wygrana byłby dla pilan katastrofą. Ten pojedynek wyrasta na niezwykle ważny, dlatego można się cieszyć, że przełożono wspominaną na początku potyczkę z Lokomotivem. Poloniści mają więcej czasu na przygotowanie i dojście do ładu w sprawach sprzętowych. Bo jeżeli nie wygra się w Krakowie, to chyba nie wygra się już nigdzie.


Jakub Sierakowski

P.S. Z perspektywy sympatyka pilskiego klubu smutne było obserwowanie, jak organizacyjnie wygląda teraz gnieźnieński Start. Dobrych 8 tysięcy ludzi na trybunach, każdy bieg sponsorowały 3-4 firmy (w Pile niektórych wyścigów nie sponsoruje nikt), a jako pewny prztyczek w nos można było odebrać sponsora głównego meczu – dealera samochodowego z Ujścia (10 km od Piły), który przez lata był ważnym mecenasem Polonii. I pomyśleć, że Startu jeszcze dwa lata temu nie było na żużlowej mapie Polski...

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

ProtasiewiczPiotrRobiłem, co mogłem. Na liderów rywali byłem dziś za słaby. Zdajemy sobie sprawę, że każdy z meczów, jakie nam pozostały, będzie dla nas meczem o życie.

Piotr Protasiewicz po meczu Włókniarz-Falubaz 52:38 / nSport+

NAJBLIŻSZE ZAWODY i TRANSMISJE TV

Wtorek, 14 sierpniaElitserien logoLejonen - Dackarna
Smederna - Indianerna
Västervik - Masarna
Vetlanda - Rospiggarna

19:00
Live: svemo

Tygodniowy wykaz transmisji TV

 PGE Ekstraliga 2018
1. Fogo Unia Leszno  13 26 +148
2. Cash Broker Stal Gorzów  13 21 +63
3. Betard Sparta Wrocław  12 18 +74
4. forBET Włókniarz
 12 17 +14
5. Get Well Toruń  12 13 -39
6. MrGARDEN GKM Grudziądz  12 8 -106
7. Grupa Azoty Unia Tarnów  12 8 -98
8. Falubaz Zielona Góra  12 7 -56
 Nice PLŻ 2018
1. Speed Car Motor Lublin  12 25 +197
2. Car Gwarant Start Gniezno  12 20 +73
3. Lokomotiv Dyneburg  12 19 +7
4. ROW Rybnik  12 17 +150
5. Zdunek Wybrzeże Gdańsk  11 11 +36
6. Orzeł Łódź  10 6 -31
7. Euro Finannce Polonia Piła  10 4 -128
8. Arge Speedway Wanda
 11 3 -304
2. Polska Liga Żużlowa
1. Stal Rzeszów  11 26 +165
2. MDM Komputery TŻ Ostrovia  11 24 +153
3. Stainer Unia Kolejarz Rawicz  11 13 +15
4. OK Kolejarz Opole  10 9 -37
5. Iveston PSŻ Poznań  10 8 -60
6. Polonia Bydgoszcz  11 8 -132
7. KSM Krosno  10 2 -104
 Klasyfikacja Grand Prix 2018 (po 6/10)
1. flaga UK Tai Woffinden
91
2. flaga Szwecji Fredrik Lindgren
74
3. flaga Polski Maciej Janowski
70
4. flaga Polski Bartosz Zmarzlik
69
5. flaga Rosji Emil Sajfutdinow 62
6. flaga USA Greg Hancock
56
7. flaga Polski Patryk Dudek 56
8. flaga Rosji Artiom Łaguta 53
9. flaga Słowenii Matej Žagar 50
10. flaga Danii Nicki Pedersen 46
11. flaga Australii Jason Doyle 44
12. flaga Australii Chris Holder 43
13. flaga Polski Przemysław Pawlicki 27
14. flaga UK Craig Cook 21
15.  SVK Martin Vaculík 17
16. flaga Danii Niels Kristian Iversen  9

PARTNERZY

kibic-zuzla logozuzlowefotki-logo
WszystkoCzarne blog

Pomóż kontuzjowanym

KamilCieślar
DW43