PokredzieBannerDlugi

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta i Sajfutdinow mogli spróbować zdobyć licencje w innym kraju, dzięki czemu mogliby startować w GP Challenge lub walczyć o awans do SEC. Obaj mieli taką możliwość, ale zdecydowali się wybrać inną drogę. Nie wypominam, po prostu stwierdzam fakt.

Richard Coleman dla "Speedway Star"

Kasprzak Krzysztof2013Paweł Hlib przywozi na 5-1 Łagutę i Janowskiego. Linus Sundstroem - Madsena z Vaculíkiem. "Atomowa" para Gapiński-Cyran wygrywa swój bieg 5:0. Po 4 biegach 5:18. "Żużel jest nieprzewidywalny" - tysiące razy słyszeliśmy tę formułkę. Raz na jakiś czas przypomina o sobie. I dobrze. Dlatego jeszcze chodzimy na ligowe stadiony. Koniec świata nastąpił w Tarnowie, świat pociemniał mocno w Gnieźnie, a w szlagierze kolejki trzeszczały kości, dudniły bandy, fruwały szprychy Holdera, latało mięso z ust niezawodnego kierownika miejscowych, a na koniec - jakżeby inaczej - o wszystkim zadecydowała... głupia taśma. To nie jest dobry czas dla czołgistów.


Szukaliśmy wczoraj jakichkolwiek argumentów przemawiających za gorzowianami w konfrontacji z mistrzami kraju. Świeca zgasła, niewiele znaleźliśmy. Iversen - naturalnie, Zmarzlik - przewaga na juniorce wiadoma. Wciąż mało. Zastanawialiśmy się, czy może wreszcie Krzysztof Kasprzak przypomni sobie, że tor na Mościcach zna nie gorzej od miejscowych liderów. I nawet gdyby wszystkie te czynniki się spełniły, Stal miała co najwyżej  przegrać po ładnej walce. Spełniły się... i co? I nie było czego zbierać z mistrzowskiego teamu Cieślaka. Cztery szybkie "liście" na początku meczu, a potem świetna dyspozycja wspomnianych Iversena z Kasprzakiem i tak naprawdę goście ani przez moment nie byli zagrożeni. To nie tyle Stal w ciągu 24 godzin od bolesnej klęski z Unią Leszno zmieniła swoje oblicze, co po prostu Unia Tarnów jest bardzo, ale to bardzo słaba. A przynajmniej tego dnia była. Ta porażka na Motoarenie nie wzięła się z przypadku. Wystarczy spojrzeć w statystykę indywidualnych zwycięstw. Stal - 9, Unia - 6, w tym dwa ostatnie, kiedy było już praktycznie po meczu. Jeżeli dodać do tego, że każdy z ekipy gości (oprócz, co ciekawe, Bartosza Zmarzlika) przynajmniej raz dowoził do mety podwójne zwycięstwo, a spotkanie mocnym uderzeniem wygrała gościom para... Sundstroem-Gapiński, to wypada tylko zapytać: z kim tak naprawdę gorzowianie dziś walczyli?

Zapewne usłyszymy, że to miejscowi walczyli z torem, że spadł deszcz, że sędzia niesłusznie wykluczył Kołodzieja, a Kasprzak miał dzień konia. Trener Marek Cieślak zapytany w czwartek podczas finału Złotego Kasku o mecz we Wrocławiu, machnął tylko reką. Nie krył emocji, jakie to wspomnienie w nim wywołuje. Prawdziwą wartość Unii mieliśmy poznać w Toruniu. Chyba poznaliśmy. Wydawało się, że gorzej już być nie może. A jednak... Gdzie jest dno? W Galicji nikt już nie mówi o play-offach. Teraz wakacje w sierpniu nie są najgorszą perspektywą.

W Częstochowie nie było niespodzianki. Silniejsi pewnie wypunktowali słabszych, a dla większości prawdziwych kibiców ważniejsze niż ligowa buchalteria było tego dnia złączyć się w myślach z rodziną Sajfutdinowów. Dobrze, że obyło się bez wątpliwej jakości manewrów mających na celu przełożenie meczu. Unii, a zwłaszcza świetnie wywiązującemu się z roli lidera Przemkowi Pawlickiemu, trzeba szczerze pogratulować - dwa trudne wyjazdy w ciągu jednego weekendu i komplet punktów. Jeszcze tydzień temu braliśmy pod uwagę, że to "Byki" z tak mizernie jadącymi straniero mogą walczyć o uniknięcie spadku. Teraz wydaje się to niepoważne.

W Zielonej Górze działo się aż za dużo. Baliśmy się momentami, że panie Honorata Dudek i Urszula Dudziak zrobią sobie krzywdę własnym długopisem. Krzywdę (miejmy nadzieję, że małą) zrobił Andreasowi Jonssonowi młody Emil Pulczyński. Nieświadomie i bez złych intencji, ale wydawało się, że to właśnie przełomowy moment meczu, po którym osłabione "Myszy" już się nie podniosą. A jednak. Chwilę później obudził się śpiący dotąd snem kamiennym Jonas Davidsson i pilotowany przez Jarka Hampela ponownie wyprowadził swój team na prowadzenie. Co było dalej? No właśnie, zależy kto pyta. "Defekt Holdera na I łuku" - wisi jak wół w panelu live jednego z newsowych portali. Chwilę później Darcy Ward zademonstrował ten defekt - pogruchotane tylne koło jego australijskiego kompana. Sam go sobie raczej nie uszkodził, a rzecz działa się przecież w pierwszym wirażu. Wściekły Kangur, wzorem najgorszego pomysłu w międzynarodowej karierze Tomasza Golloba, zostawił motocykl na torze i zszedł na murawę. "Bieg byłby pewnie powtórzony w pełnej obsadzie, ale sędzia Artur Kuśmierz wykluczył Holdera za niesportową postawę" - usłyszeliśmy z ust komentatorów nSport. Ciekawa interpretacja. Może ktoś z kibiców toruńskich zechce dopisać swoją. Będzie o czym dyskutować przez cały tydzień.

Falubaz odskoczył, ale Unibax ma Tomasza Golloba, a to oznaczało tylko jedno - straty zostaną odrobione i w ostatnim wyścigu pomiędzy Gollobem a Hampelem wszystko się rozstrzygnie. Rozstrzygnęło się szybciej niż myśleliśmy. "Ten start został w mistrzowski sposób ukradziony przez Jarka Hampela, zabrakło trochę szczęścia" - ocenił Ryszard Dołomisiewicz. Nie ma to jak mistrzowsko coś ukraść...

Gratulacje dla torunian. Mają wielkie gwiazdy i wielki budżet, ale to zwycięstw nie gwarantuje. Może ta para Darcy Ward - Tomasz Gollob, tak zgodnie współpracująca na torze, będzie w tym sezonie pięknym znakiem czasu - przekazania pałeczki przez jednego wielkiego mistrza, wschodzącemu mistrzowi?

W Bydgoszczy kolejny kapitalny występ zaliczył nasz bohater minionego tygodnia - Tai Woffinden. I to w zasadzie wszystko, co można pozytywnego napisać o występie wrocławian. Juniorów i solidnej drugiej linii nie widać. Swoją drogą, ile znaczy pewny lider, taki jak "Woffi", który jednym błyskiem geniuszu wywiózł tydzień temu Madsena na szeroką i dał swojemu zespołowi bezcenne 2 punkty; taki jak Iversen, który w pojedynkę może utrzymywać wynik, dowożąc remisy - szczęśliwi ci, którzy w tym sezonie takiego zawodnika trafili.

Trafił też Rzeszów, choć w tym przypadku ryzyko było najmniejsze. Nicki Pedersen to maszynka do robienia ligowych punktów, robił je w Gorzowie, robił w Gdańsku, gdyby pieniądze znalazły się w Miszkolcu, woziłby komplety Węgrom. Długo nie układał się mecz w Gnieźnie rzeszowianom, ale kiedy przyszło co do czego, trzy ostatnie wyścigi zakończyły się indywidualnymi zwycięstwami zawodników gości. Gdyby nie błąd Sebastiana Ułamka Start dopisałby sobie do tabeli 1 punkt. Być może na wagę utrzymania. Gdzie teraz tych punktów szukać? Trener Lech Kędziora twierdzi, że jego drużyna lepsza jest na wyjazdach. Jeśli obudzi się Lindbaeck, jeśli wyrwie z I-ligowego marazmu Bjarne Pedersen, kto wie... Nierealne? A stawialiście wczoraj na Hliba, Gapińskiego i Sundstroema?

 

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta i Sajfutdinow mogli spróbować zdobyć licencje w innym kraju, dzięki czemu mogliby startować w GP Challenge lub walczyć o awans do SEC. Obaj mieli taką możliwość, ale zdecydowali się wybrać inną drogę. Nie wypominam, po prostu stwierdzam fakt.

Richard Coleman dla "Speedway Star"

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer - zmierz się z najlepszymi!

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2026
1. BETARD Sparta Wrocław   11
 20  +66
2. PRES Grupa Deweloperska   11
 19  +107
3. FOGO Unia Leszno   11
 17  +68
4. ORLEN OIL Motor Lublin   11
 17  +63
5. BAYERSYSTEM GKM   11  14  +17
6. GEZET Stal Gorzów   11  10  -17
7. STELMET Falubaz   11  7  -96
8. KRONO-PLAST Włókniarz   11  0 -238
 Metalkas 2.Ekstraliga 2026
1. Abramczyk Polonia   11  26  +203
2. H.Skrzydlewska Orzeł   11  14  -42
3. Hunters PSŻ Poznań   11  14  +3
4. Innpro ROW Rybnik   11  13  +31
5. ZKS Stal Rzeszów   11  12  -1
6. Polonia Piła   11  10  -109
7. Moonfin Magnus Ostrów   11  8  -47
8. Cellfast Wilki Krosno   11  7  -38
Krajowa Liga Żużlowa 2026
1. Wybrzeże Gdańsk
  11   22 +117
2. Ultrapur Omega Gniezno
  10
  15 +5
3. Trans MF Landshut Devils   10
  15  +36
4. OK Kolejarz Opole   9
  10 15
5. Lokomotiv Daugavpils   9
  8 -28
6. Speedway Kraków   11   8 -57
7. Śląsk Świętochłowice   10   6
-74

Klasyfikacja SGP 2026

1.  Bartosz Zmarzlik
2.  Brady Kurtz
3.  Fredrik Lindgren
4.  Daniel Bewley  
5.  Jack Holder  
6.  Andžejs Ļebedevs
7.  Max Fricke
 
8.  Robert Lambert
9.  Dominik Kubera
10.  Michael Jepsen Jensen 
11.  Kacper Woryna
12.  Patryk Dudek
13.  Jason Doyle
14.  Leon Madsen
15.  Nazar Parnicki

PARTNERZY

kibic-zuzla logo