
Wszystkie potwierdzone(!) informacje o stanie zdrowia Patryka Budniaka oraz o inicjatywach związanych z jego wypadkiem i leczeniem nadal będziemy aktualizować w jednym, przyklejonym u góry strony, poście oraz na stronie głównej portalu - tak będzie najczytelniej, natomiast ta wiadomość zasługuje także na odrębny wpis. Daje bowiem obraz tego, jak poruszone zostało środowisko żużlowe, cały polski żużel "od Bałtyku po Tatry".
Klub Patryka właśnie ogłosił internetową zbiórkę na przyszłe leczenie i rehabilitację swojego zawodnika (link). Jak napisano, "Patryk Budniak jeszcze wczoraj walczył z nami na torze, teraz toczy swoją najważniejszą walkę". Zbiórka ruszyła w poniedziałek tuż przed godziną 14.
👉 Kwotę docelową 50 tys. zł uzbierano w nieco ponad 50 minut
👉 Kwotę 100 tys. zł - w ciut ponad dwie godziny!
Kibice żużla wpłacają po 5, 10 czy 20 zł, wielu - równowartość ceny biletu na zawody, ale nie brakuje także datków po kilkaset złotych. Najwyższe wpłaty przekroczyły już kwotę tysiąca PLN! Niektóre są anonimowe, przy innych widnieją znane nazwiska: Damian Ratajczak z Falubazu (także obecnie "wylizujący się" z ciężkiej kontuzji), Oskar Paluch ze Stali Gorzów. Widać, że jako pierwsi zmobilizowali się ci najmłodsi, rówieśnicy Patryka, jego koledzy z toru. W ślad za nimi z pewnością pójdą inni, ich kluby oraz Polski Związek Motorowy, Żużlowa Reprezentacja Polski i Speedway Ekstraliga. Największą i najlepszą robotę, jak zawsze w takich kryzysowych sytuacjach, robią nie liczby przy pojedynczych wpłatach, a masowość.
Po nieco ponad godzinie od rozpoczęcia zbiórki już widniało na koncie organizatorów prawie 1,5 tysiąca wpłat. W 2,5 godziny wpłaciło datek prawie 2,5 tysiąca kibiców! W mikroskali - nie wiemy jeszcze jakiej - ta żużlowa akcja ratowania zdrowia nastolatka z Gniezna ma wszelkie szanse odwzorować ostatni gigantyczny sukces youtubera Łatwogang i jego charytatywnej akcji, o której długo milczały główne media. A tajemnica sukcesu okazała się prosta - nie tylko szczytny cel, ale także hasło "100% pieniędzy dla potrzebujących" i żadnego zaangażowania politycznego.
Działacze Startu Gniezno informują, że przekroczenie pierwotnie wyznaczonej granicy nie powoduje kresu akcji, wpłacać można nadal. Zapewniają, że wszystkie środki trafią na deklarowany cel.
W komentarzach pod zbiórką jest mnóstwo słów wsparcia ze wszystkich zakątków Polski - zewsząd, gdzie mieszkają sympatycy żużla. Podobnie jak niemal wszyscy żużlowcy, niezależnie od doświadczenia i klasy sportowej, w swoich mediach społecznościowych złożyli już życzenia powrotu do zdrowia młodzieżowcowi z Gniezna. Są już też pierwsze wpłaty z zagranicy. Kibice trzymają kciuki, wpłacają pieniądze, a ważną rolą mediów, zwłaszcza tych "zasięgowych", jest w tej chwili nagłośnić takie inicjatywy.
Skomentuj na naszym FB


Niezależnie od tego, co kto myśli i co kto powie, ja chcę jeździć i wygrywać z najlepszymi w SGP.


Tygodniowy wykaz transmisji TV
