
Spore nadzieje wiązali polscy kibice z Grand Prix w Łodzi. Nowa lokalizacja, stadion wybudowany specjalnie dla potrzeb żużla, ciekawy tor - to wszystko powodowało, że kupno prawa do organizacji imprezy przez Łódź spotkało się z przychylnym odbiorem. Niestety, miny zrzedły fanom, kiedy zobaczyli, jakie ceny biletów wymyślili działacze KŻ Orzeł. Normalny - 350, trybuna - 700, VIP - 1700. Zatrudniony rok temu dyrektor klubu, Jan Konikiewicz, nie ukrywa, że głównym powodem była chęć doraźnego zysku i zmaksymalizowania go w sytuacji, gdy stadion liczy tylko 10 tys. miejsc, a sprzedać da się jeszcze mniej. Na obronę swej decyzji przytacza ceny biletów z innych rund w Europie, m.in. z Landshut (identyczne). Zirytowani kibice pytają w sieci, czy Polacy zarabiają tyle samo, co Niemcy...
Skomentuj na naszym FB


Uważam, że kibice Stali Gorzów są zbyt okrutni dla swojego trenera. Który zespół pojechałby takie mecze tyloma młodzieżowcami?


Tygodniowy wykaz transmisji TV
