PokredzieBannerDlugi

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta i Sajfutdinow mogli spróbować zdobyć licencje w innym kraju, dzięki czemu mogliby startować w GP Challenge lub walczyć o awans do SEC. Obaj mieli taką możliwość, ale zdecydowali się wybrać inną drogę. Nie wypominam, po prostu stwierdzam fakt.

Richard Coleman dla "Speedway Star"

IMG 5704

Jest zima - więc musi być głośno o klubie z myszką w herbie. To jedna opcja. Ale druga jest taka, że to może oznaczać coś poważniejszego. Stanisław Bieńkowski w żadnej ze swoich wcześniejszych wypowiedzi nie sugerował, że kiedy już do Zielonej Góry ściągnie Madsena, Kuberę, Lebiediewa, zatrzyma Pawlickiego, to odsunie się na boczny tor. Przeciwnie, sezon 2026 miał być dopiero początkiem nowego potężnego Falubazu, a miliarder podkreślał, że w kluczowych momentach negocjacji osobiście przejmował dowodzenie. Wszystko po to, aby zacząć zbierać plon z niełatwej orki. A jednak... Bieńkowski właśnie zrezygnował z bycia większościowym akcjonariuszem.


To nie oznacza, że ze sponsoringu zrezygnował jego Stelmet, oczko w głowie rodzinnego biznesu. Kontrakty są podpisane, żużlowcy, którzy - jak Pawlicki - twardo negocjowali i teraz mogą czuć się, "jakby złapali Pana Boga za nogi", nie powinni się obawiać, niemniej dalsza przyszłość klubu nie potoczy się już pod auspicjami najbogatszego człowieka w polskim żużlu. Czyli już bez jego odpowiedzialności osobistej, co zazwyczaj dla krezusów biznesu i finansjery stanowi sprawę honorową. Pamiętamy Romana Karkosika i jego Apator... Stanisław Bieńkowski właśnie odsprzedał swoje udziały.

Jak informuje Radio Zachód, dobrodziej "przekazał 30 procent do stowarzyszenia ZKŻ. Odsprzedał też po 10 procent obecnemu prezesowi spółki ZKŻ SSA Adamowi Golińskiemu oraz jeszcze jednej osobie ze ścisłego grona ludzi zarządzających spółką Stelmet. Teraz największym akcjonariuszem Falubazu jest miasto Zielona Góra, które ma prawie 34 procent akcji, 31 procent ma stowarzyszenie ZKŻ, po 10 procent Goliński i osoba, której nazwiska nie znamy. No i kilkanaście procent posiada nadal Robert Dowhan, który jednak jest – jak sam mówi – daleko od bieżącej działalności klubu".

Od teraz pełnię decyzyjności skupi w swych rękach Adam Goliński. Obecny prezes żużlowej spółki (ZKŻ SSA) będzie także szefem stowarzyszenia. A w obecnym układzie akcjonariatu jego rola znacznie wzrośnie.

Nie wiadomo, co spowodowało tak gwałtowne przetasowanie. Jak dotąd żadnemu z żurnalistów nie udało się uzyskać komentarza Stanisława Bieńkowskiego. Znany zielonogórski radiowiec, red. Jacek Białogłowy, napisał, że nieoficjalnie słychać, iż powodem miały być finanse. A konkretnie rozczarowanie miliardera poziomem wsparcia ze strony magistratu.

To nie byłoby novum w polskim żużlu. Od ponad dekady niemal co roku to samo mówi inny milioner, prezes Orła, Witold Skrzydlewski. "Ja robię za swoje pieniądze żużel, wydaję miliony, zapewniam mieszkańcom rozrywkę, a miasto daje za mało, dużo mniej niż gdzie indziej" - ten tok myślowy znamy z przeszłości. I to nawet w ośrodkach, w których miasto wybudowało nowy stadion, specjalnie dla potrzeb speedwaya.

W ostatnim notowaniu listy 100 najbogatszych Polaków "Forbesa" majątek Bieńkowskiego odczuwalnie zmalał - z 2,3 mld zł do niespełna 1,6 mld. Czy jednak to mogło być powodem ograniczenia zaangażowania w sport żużlowy? Trudno powiedzieć. Wartość aktywów Bieńkowskiego w skali polskiego żużla, to wciąż Himalaje.

Dla najbliższej przyszłości klubu decyzja jego dobrodzieja najpewniej oznaczać będzie komplikacje. Jak duże - tego jeszcze nie wiemy. Scenariusz, który się rysuje, jest taki, że miasto Zielona Góra będzie mieć kłopot. Nowe władze "Winnego Grodu" po ostatnich wyborach samorządowych wyraźnie dały do zrozumienia, że zamierzają transparentnie wyjaśnić wszelkie niejasności związane ze wspieraniem żużla w przeszłości (z wnioskami do prokuratury włącznie). Nie chcą być dłużej kojarzone z "wariantem wrocławskim", czyli prowadzeniem de facto klubu miejskiego lub prywatnego, ale wciąż obciążającego budżet, co irytuje znaczną część mieszkańców i w dodatku ciąży wizerunkowo. Nie tylko po kolejnych karach ze strony Ekstraligi, z zagrożeniem zamknięcia stadionu włącznie. Swoje akcje (przypomnijmy - aż 34%) magistrat planował sprzedać milionerowi, który zapowiedział budowę żużlowej potęgi na lata... a teraz to magistrat został akcjonariuszem większościowym. Raczej mimo woli.

Czy należy spodziewać się kontynuowania ofensywy transferowej w kolejnych latach - to także niewiadoma. Być może tak radykalny ruch Bieńkowskiego ma tylko wymóc na magistracie zmianę polityki względem klubu, ale jeżeli nie, jeśli decyzja jest nieodwołalna, to należy brać pod uwagę wariant, że miliarder nie będzie już tak zmotywowany, żeby ściągać na W69 najlepszych z najlepszych. A jeszcze niedawno obrazowo opowiadał, że w Zielonej Górze mógłby jeździć każdy, ze Zmarzlikiem włącznie, tylko uważał za irracjonalne ściąganie kibicom Falubazu wychowanka gorzowskiej Stali. "Po co? Są inni".

Jak na razie pewne jest, że odszedł uwielbiany przez fanów Piotr Protasiewicz. Co gorsze, wzmocnił bezpośredniego rywala w walce o medale. Z falubazowej struktury odeszli też znani działacze: Kamil Kawicki i Michał Kociński (stowarzyszenie ZKŻ). A jak donosi portal Lubuski Sport TVP3, Protasiewicz zabrał ze sobą do Wrocławia osobę najmniej znaną spośród wszystkich wyżej wymienionych, ale mającą najwięcej konkretnych atutów w ręku - jednego z dotychczasowych toromistrzów Falubazu, Przemysława Wareckiego.

Skomentuj na naszym FB

Korzystanie z linków socialshare lub dodanie komentarza na stronie jednoznaczne z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych podanych podczas kontaktu email zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Podanie danych jest dobrowolne. Administratorem podanych przez Pana/Panią danych osobowych jest właściciel strony Jakub Horbaczewski . Pana/Pani dane będą przetwarzane w celach związanych z udzieleniem odpowiedzi, przedstawieniem oferty usług oraz w celach statystycznych zgodnie z polityką prywatności. Przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania.

KALENDARIUM

POWIEDZIELI

Łaguta i Sajfutdinow mogli spróbować zdobyć licencje w innym kraju, dzięki czemu mogliby startować w GP Challenge lub walczyć o awans do SEC. Obaj mieli taką możliwość, ale zdecydowali się wybrać inną drogę. Nie wypominam, po prostu stwierdzam fakt.

Richard Coleman dla "Speedway Star"

Odwiedź nasze social media

fb ikonkaX ikonkaInstagram ikonka

Typer - zmierz się z najlepszymi!

NAJBLIŻSZE ZAWODY W TV

 PGE Ekstraliga 2026
1. BETARD Sparta Wrocław   11
 20  +66
2. PRES Grupa Deweloperska   11
 19  +107
3. FOGO Unia Leszno   11
 17  +68
4. ORLEN OIL Motor Lublin   11
 17  +63
5. BAYERSYSTEM GKM   11  14  +17
6. GEZET Stal Gorzów   11  10  -17
7. STELMET Falubaz   11  7  -96
8. KRONO-PLAST Włókniarz   11  0 -238
 Metalkas 2.Ekstraliga 2026
1. Abramczyk Polonia   11  26  +203
2. H.Skrzydlewska Orzeł   11  14  -42
3. Hunters PSŻ Poznań   11  14  +3
4. Innpro ROW Rybnik   11  13  +31
5. ZKS Stal Rzeszów   11  12  -1
6. Polonia Piła   11  10  -109
7. Moonfin Magnus Ostrów   11  8  -47
8. Cellfast Wilki Krosno   11  7  -38
Krajowa Liga Żużlowa 2026
1. Wybrzeże Gdańsk
  11   22 +117
2. Ultrapur Omega Gniezno
  10
  15 +5
3. Trans MF Landshut Devils   10
  15  +36
4. OK Kolejarz Opole   9
  10 15
5. Lokomotiv Daugavpils   9
  8 -28
6. Speedway Kraków   11   8 -57
7. Śląsk Świętochłowice   10   6
-74

Klasyfikacja SGP 2026

1.  Bartosz Zmarzlik
2.  Brady Kurtz
3.  Fredrik Lindgren
4.  Daniel Bewley  
5.  Jack Holder  
6.  Andžejs Ļebedevs
7.  Max Fricke
 
8.  Robert Lambert
9.  Dominik Kubera
10.  Michael Jepsen Jensen 
11.  Kacper Woryna
12.  Patryk Dudek
13.  Jason Doyle
14.  Leon Madsen
15.  Nazar Parnicki

PARTNERZY

kibic-zuzla logo